tylko na sandacza

ilość znalezionych towarów: 50

Blachy wahadłowe należą już do przynęt zapomnianych przez wszystkich łowiących mętnookiego. Dziś kopyta, rippery oraz koguty i techniki łowienia z opadu i podbicia wiodą prym w łowieniu sandacza. Jednak wszyscy z pewnością przeglądają rekordy na plan czy inne tabele rekordów mętnookiego i widać, że największe sandacze wcale nie są takie chętne do brań na przynęty gumowe czy koguty. Dawniej sandacza często łowiło się na błyski wahadłowe i technika ta dawała niezłe efekty. Brań jest zdecydowanie mniej, ale też ryby są większe. Sam nie jestem może szczególnym pasjonatem mętnookiego, ale chciałem zachęcić wszystkich stukających ciężkimi gumami o dno, aby spróbować od czasu do czasu blachy wahadłowej, może to przynieść medalową rybę, Warto też porzucać wtedy kiedy ryby ignorują gumy czy koguty, pamiętajmy że błystka wahadłowa zawsze sprawdza się jeżeli ryby ignorują przynęty na które je z reguły łowimy, dotyczy to tak samo szczupaka, okonia, pstrąga jak i sandacza. Warto spróbować również obstukiwania dna ciężkimi wahadłami i łowienia tradycyjnymi metodami z podbicia, szczególnie warte uwagi są wszelkie wahadłówki w kolorystyce ulubionego pokarmu mętnookiego, czyli pasiaków. Warto pokombinować z łączeniami ciężkich blach, możemy w ten sposób narobić hałasu obstukując dno nawet 40-50 gramowymi wahadłami.

12
12
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel