Światowy Dzień Wody: jak zadbać o czystość łowisk?

2021-03-19
Światowy Dzień Wody: jak zadbać o czystość łowisk?

Bez wody nie ma życia – stanowi ona podstawę egzystencji organizmów żywych, także człowieka. W zasadzie pod tym względem nie różnimy się wiele od ryb. Potrzebujemy wody do codziennego funkcjonowania: picia i jedzenia, higieny, wytwarzania energii, transportu, produkcji. Dlatego tak ważne jest, żeby wykorzystywać jej zasoby w sposób zrównoważony, a także żeby dbać o odwiedzane przez nas akweny – rzeki, potoki, stawy, jeziora. Z okazji Światowego Dnia Wody zapraszamy na wpis okolicznościowy, w którym zastanowimy się nad tematem odpowiedzialności wędkarzy za czystość wód i łowisk.

Czy wędkarze przyczyniają się do zanieczyszczania wód?

Niestety – tak, i to w znacznym stopniu. W ostatnich dekadach i latach obserwuje się rosnący problem zanieczyszczania rzek oraz zbiorników wodnych. Dwa główne powody takiego stanu rzeczy to skażenie ściekami oraz bezmyślne wyrzucanie śmieci, gdzie popadnie (na brzeg albo, co gorsza, bezpośrednio do wody). Służby odnotowują alarmujące przypadki zanieczyszczenia wód odpadami stałymi w całej Polsce.

Kiedy w wodzie lądują śmieci, proces skażania dopiero się rozpoczyna. Z przedmiotów wyrzucanych do akwenów (lub pozostawianych w ich okolicach) uwalniają się zanieczyszczenia, które stanowią poważne zagrożenie dla środowiska przyrodniczego, a nawet dla zdrowia ludzi. Problem zanieczyszczania wód, w tym łowisk, będzie niestety istniał dopóty, dopóki nie wzrośnie świadomość społeczna w tym temacie. Wielu wędkarzy pozostawia za sobą śmieci bez żadnej refleksji – taka postawa może świadczyć o arogancji i braku jakiejkolwiek odpowiedzialności za dobro środowiska naturalnego albo po prostu o braku wiedzy. Tymczasem śmiecenie obraca się przeciwko wędkującym, którzy prędzej czy później zaczynają uskarżać się na brak ryb. A wystarczyłoby połączyć kropki…

Kto powinien dbać o czystość nad wodą?

W pierwszym rzędzie sami wędkarze, choć przydaje się tutaj pomoc zorganizowanych podmiotów, takich jak samorządy i koła wędkarskie. Co ciekawe, większość zainteresowanych jest tego doskonale świadoma – świadczą o tym wyniki sondy przeprowadzonej swego czasu przez portal Wędkuje.pl. Dokładnie 76,7% z blisko 1500 miłośników łowienia opowiedziało się za tym, że zachowanie czystości na stanowiskach wędkarskich należy w głównej mierze do samych łowiących.

Stosowne zapisy są zresztą obecne w Regulaminie Amatorskiego Połowu Ryb, który wędkarze powinni przecież mieć w małym palcu. W sekcji „Obowiązki wędkującego w wodach PZW” zostajemy uświadomieni o konieczności utrzymania stanowiska wędkarskiego w czystości w promieniu przynajmniej 5 metrów. Co ważne: ten obwiązek ciąży na wędkującym bez względu na stan łowiska przed rozpoczęciem połowu. Oznacza to, że nawet jeśli ktoś złamał regulamin i naśmiecił przed nami, chcąc korzysta
z wód PZW, powinniśmy doprowadzić do czystości we własnym zakresie.

W kolejnych punktach regulaminu znajdziemy również zapis o tym, jak się zachować, gdy zauważmy zanieczyszczenie wody bądź odnotujemy jego wyraźne skutki (śnięte ryby, plamy olejowe, niepokojący kolor lub zapach). Wędkarz jest wówczas zobowiązany do powiadomienia zarządu najbliższego koła bądź okręgu PZW, policji lub najbliższego organu odpowiadającego za administrację publiczną.

Analogiczne stanowiska są podtrzymywane w regulaminach poszczególnych łowisk. Czasem newralgiczny promień 5 metrów jest poszerzany (np. do 10 metrów), innym razem pojawia się zapis o bezwzględnym zakazie zanieczyszczania terenu. Tak czy inaczej, po zajęciu stanowiska wędkarz musi zadbać o czystość, a po zakończeniu wędkowania – posprzątać swój bałagan.

Prosty przepis na czyste łowisko

Zostaw łowisko w takim stanie, w jakim chciałbyś je zastać – tylko tyle i aż tyle. Wystarczyłoby, żeby wędkarze przestrzegali tej prostej reguły, a łowiska wyglądałyby zupełnie inaczej. Niestety, kultura niektórych łowiących pozostawia wiele do życzenia, a na popularnych stanowiskach bywa tak brudno, że aż odechciewa się połowu. Wędkarze zostawiają po sobie nie tylko opakowania po posiłkach i napojach – papierki, folie, butelki i puszki oraz wszechobecne pety, ale także sprzęt i akcesoria. Podczas sprzątania akwenów ekipy niejednokrotnie wyławiają z wody (!) opakowania po zanętach i przynętach, pudełka po robakach czy porwane żyłki; okolice stanowisk wędkarskich przypominają smutne cmentarzyska haczyków, spławików, siatek na ryby i starych wędek.

Należy pamiętać, że wędkarze nie są jedynymi osobami korzystającymi z wypoczynku nad wodą. Nie tylko oni śmiecą, ale też nie tylko oni są później narażeni na takie „atrakcyjne” widoki. Dlatego pamiętaj, żeby zabrać ze sobą wszystko, co przywiozłeś na łowisko. Dotyczy to zarówno opakowań po prowiancie, jak i zerwanych żyłek. Zawsze miej przy sobie worki na śmieci, a jeśli jesteś palaczem – słoiczek na pety. Zadbaj o czystość linii brzegowej i pod żadnym pozorem nie wyrzucaj niczego do wody.

Jeśli skażenie wód i komfort wypoczynku na łowisku nie stanowią dla kogoś wystarczających argumentów, być może warto wziąć pod uwagę ryzyko kary finansowej. Za zaśmiecanie stanowiska i złamanie regulaminu grozi przecież mandat! Wędkarza może skontrolować kilka różnych służb, od funkcjonariuszy Policji i Straży Granicznej aż po strażników Straż Rybackiej, Łowieckiej, Leśnej czy Ochrony Mienia PZW.

Akcje wspomagające czystość wód

W trosce o dobrostan naszych wód organizowane są rozmaite akcje i kampanie, które zwiększają świadomość społeczną na temat problemu. Działania na skalę ogólnopolską prowadzi Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie. Pracownicy prowadzą m.in. wizje terenowe obiektów i infrastruktury wodno-kanalizacyjnej oraz monitorują bieżący stan rzek i zbiorników, dbając również o usuwanie odpadów. Problem jest palący: wiosną i latem na kilometrowym odcinku wrocławskiego nabrzeża po każdym weekendzie zbiera się 1,5 tony śmieci i dość podobnie wygląda to w całym kraju. Regularnie organizowane są zatem akcje sprzątania nabrzeży, w które – co godne pochwały – chętnie angażują się właśnie wędkarze. Informacje o takich akcjach można odnaleźć na Facebookowym fanpage’u Wody Polskie. Regionalne jednostki współdziałają z samorządami – żeby uporać się z zaśmiecaniem wód i stref w położonych w ich sąsiedztwie, potrzebna jest bowiem współpraca wielu podmiotów i organizacji. Warto przyjrzeć się również działalności Klubu Gaja i akcji społecznej „Zaadoptuj rzekę” oraz zorientować się we własnym kole, czy przypadkiem nie zbliża się jakieś wydarzenie, na przykład cykliczne sprzątanie Dunajca (które przypada zwykle w okolicach Światowego Dnia Wody).

Zacznij od siebie!

Rozejrzyj się. Doceń piękno świata, który nie może istnieć bez wody i weź odpowiedzialność za czystość na łowisku i poza nim. Korzystaj z terenów wokół rzek, stawów i jezior z należytym szacunkiem. Pamiętaj, że tworzysz wzorce dla kolejnych pokoleń wędkarzy i to od Ciebie zależy, czy na naszych łowiskach zapanuje wreszcie porządek.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel